Maciej Rokicki Zabużanie

Twoi Rodzice lub Dziadkowie złożyli wniosek o przyznanie rekompensaty?
Brakuje Ci kompletu dokumentów, jako dowodów w prowadzonej sprawie?
Urząd nie uznał dołączonych do wniosku dokumentów lub oświadczeń świadków?
Twoja sprawa zalega zapomniana na półce Urzędu?

Kilka Słów o Działalności

Nazywam się Maciej Rokicki. Jestem absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po ukończeniu studiów w 2008 roku wraz ze stryjem dr Jarosławem Rokickim rozpocząłem pracę przy dokumentowaniu i prowadzeniu spraw o rekompensaty za majątki pozostawione przez polskich obywateli na byłym terytorium RP.

Nasza praca polegała na wielokrotnych wyjazdach do archiwów Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy i poszukiwaniu dokumentów potrzebnych do skutecznego wykazania spełnienia przez wnioskodawców przesłanek potwierdzenia prawa do rekompensaty oraz prowadzeniu spraw administracyjnych przed organami administracji publicznej oraz sądami administracyjnymi.

Kwestie te reguluje Ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.

Postępowania takie są skomplikowane i bardzo często trwają latami

Przede wszystkim, dużym problemem jest odnalezienie dowodów precyzyjnie określających wielkość majątku, jego stan oraz rodzaj i wiek zabudowań. Czasami potrzebne są dowody określające skład gatunkowy, wiek i stopień zadrzewienia lasu w majątku czy też udowodnienie powierzchni działki pod kamienicą lub ilość kondygnacji. Zabużanie muszą ponadto udowodnić inne przesłanki ustawy takie jak, miejsce zamieszkania oraz polskie obywatelstwo właściciela nieruchomości na moment wybuchu wojny, rok w którym została opuszczona nieruchomość czy też rok przybycia na terytorium obecnej Polski.

Zgromadzenie materiałów archiwalnych jest tylko początkiem pracy

Następnie trzeba przeprowadzić sądowe postępowania o stwierdzenie nabycia spadku po właścicielu nieruchomości czy też jak w przypadku Polaków zamordowanych w tragicznych okolicznościach (Katyń, Syberia, Wołyń) dodatkowe skomplikowane postępowania o stwierdzenie zgonu czy uznanie za zmarłego. Po zakończeniu tych czynności pozostaje przekonanie organów administracji publicznej do potwierdzenia należnego prawa. Nie jest to łatwa procedura i bardzo duża ilość spraw trafia w końcu do sądów administracyjnych. Sprawy zabużańskie potrafią trwać od kilku do nawet kilkudziesięciu lat!

Wielu Zabużan podczas trwania postępowań poddaje się
i rezygnuje ze starań

Po wielu latach tracą nadzieję na pozytywne zakończenie sprawy. Moja praca polega w dużym stopniu na podejmowaniu wyzwania i doprowadzeniu spraw trudnych do pozytywnego zakończenia. O ile tylko widzę szansę powodzenia i wiem, że majątek naprawdę istniał to walczę do ostatniej instancji.

Od śmierci mojego stryja dr Jarosława Rokickiego w listopadzie 2020 roku sprawami rekompensat zajmuję się prowadząc własną działalność gospodarczą i współpracując z radcą prawnym Ireneuszem Pietrulewiczem.

Moje Osiągnięcia

Od momentu rozpoczęcia pracy w 2008 roku udało mi się zakończyć z sukcesem kilkadziesiąt spraw dotyczących tzw. mienia zabużańskiego. Sprawy te kończyły się wypłatą rekompensaty i ogromnym szczęściem spadkobierców.

Sukcesy te dotyczyły m.in. spraw wielkich majątków ziemskich oraz mniejszych gospodarstw rolnych położonych we wszystkich przedwojennych kresowych województwach II RP tj. woj. Wileńskiego, Nowogródzkiego, Poleskiego, Białostockiego, Wołyńskiego, Stanisławowskiego i Tarnopolskiego. Bardzo często otrzymywałem rekompensatę również za zabudowania znajdujące się w majątku (czasami ponad 100 nieruchomości) oraz las, którego parametry jest wyjątkowo trudno udowodnić przed organami państwa.

Zakończyłem kilkadziesiąt postępowań dotyczących nieruchomości miejskich m.in. we Lwowie, Wilnie, Grodnie, Żółkwi czy Łucku. Z sukcesem kończyły się sprawy nawet tych nieruchomości, dla których nie zachowały się przedwojenne księgi wieczyste.

Zakończyłem kilka postępowań, które trafiły do mnie po poddaniu ich przez inne kancelarie prawne, nie widzące szansy pozytywnego zakończenia. W imieniu Zabużan walczę aż do ostatniej instancji – Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Warunki Współpracy

Moją zasadą jest, że nie pobieram żadnego wynagrodzenia za moją pracę przed pozytywnych zakończeniem sprawy o rekompensatę. Wszelkie koszty sprawy są moimi kosztami. Wierzę, że wynagrodzenie należy się tylko i wyłącznie w przypadku sukcesu. Analiza akt sprawy i szczera rozmowa ze spadkobiercami jest zawsze bezpłatna.

Mienie Zabużańskie

Znajdź majątek swoich przodków

Scroll to Top